180 sekund zmieniło lekki romans w depresyjną powieść? | Jessica Park


książka 180 sekund – Jessica Park – recenzje książek opinie
Różne rzeczy dzieją się w naszym życiu, przez które uciekamy od trudnych tematów. Ja pewne motywy w literaturze na jakiś czas od siebie odsunęłam i sięgnęłam po lekkie, niezobowiązujące romansidło new adult, jakim jest 180 sekund Jessiki Park. Nikt mi nie powiedział, że tej lekkości tam będzie tyle, co nic, a zamiast niej pojawią się wszystkie tematy, jakich przez ostatnie miesiące unikałam. Więc się zryczałam jak norka. Dobrze, że czytałam w e-booku, bo inaczej zamoczyłabym kartki. A tak, to tylko przetarłam ekranik i jestem znów szczęśliwa.
Dlaczego uważałam, że będzie to miła historia? Przez zarys fabuły. Według opisu mieliśmy poznać młodą dziewczynę, która przez ostatnie lata nauczyła się nie ufać ludziom i która niespodziewanie zostaje wplątana w eksperyment – przez 180 sekund musi patrzeć w oczy nieznanego sobie chłopaka, który, jakby tego było mało, jest gwiazdą internetu. Okazuje się, ze po takim czasie jakieś drzwiczki w naszym umyśle bezpowrotnie się otwierają. Nie trzeba być geniuszem by domyślić się, że kroi się tu zacne romansidło. Bo taka jest prawda. Tylko jednocześnie okazuje się, że ów romans odebrałam raczej jako wątek poboczny. Natomiast inne zawarte w tej powieści motywy i wydarzenia poruszyły mnie do głębi.

książka 180 sekund – Jessica Park – recenzje książek opinie

WCALE NIE TAK PERFEKCYJNIE
Racja. 180 sekund wcale nie jest idealne i mam co do nich sporo wątpliwości. Pierwsze, co nie przypadło mi do gustu, to charakter głównej bohaterki, a dokładniej – jej natychmiastowa przemiana. Allison początkowo kreowana jest na niezwykle nieśmiałą introwertyczkę, której najlepiej samej w domu, bo się nie będzie sztucznie uśmiechać do innych; poza tym nie do końca im ufa, odbierana jest jako chcąca zaplanować wszystko pesymistka, więc woli poczytać, niż wyjść na imprezę do zgrai fałszywych istot. Od razu poczułam z nią pewną więź i zrozumienie. Jednak nagle, ni stąd ni zowąd, ta nieśmiała, stroniąca od rozmów nerdy dziewczyna z niską samooceną stała się pewną siebie duszą towarzystwa, nie czującą żadnych obaw przed wygłupieniem się przed tłumem obcych ludzi. Albo człowiek jest się w stanie tak zmienić z dnia na dzień, albo wyczuwam tu pewną niekonsekwencję. 

Nie będę też ukrywać, że to powieść z serii tych słodkich, by nie powiedzieć – przesłodzonych. Wszystko jest piękne i kochane. Miłość, przyjaźń, rodzina, obcy ludzie tacy jacyś niezwykle pomocni. Nawet te najbardziej dołujące momenty musiały zostać poprowadzone w ten rozklejający serce sposób.
Jednak nie przeszkodziło to autorce, by kilkoma odpowiednio skonstruowanymi wydarzeniami poruszyć moje najczulsze struny.

książka 180 sekund – Jessica Park – recenzje książek opinie

TYLE ŻYCIOWYCH WĄTKÓW
Bowiem 180 sekund, oprócz romansu, skupia się na innych, niezwykle ważnych elementach życia każdego człowieka. Elementach, które mogą nam się przytrafić. Elementach, które po jednych spłyną jak po kaczce, a dla drugich będą zbyt znaczące i bolesne, by nie poczuć bólu w klatce piersiowej. Tak naprawdę to historia o cierpieniu, trudnej przeszłości i jej demonach. O rodzinie, tej, która nas chce i o nas dba, mimo że ją od siebie odsuwamy, jak i tej, która to nas odrzuca. O przyjaźni, tej szczerej i prawdziwej, kiedy musisz skłamać dla dobra przyjaciela, raniąc przy tym siebie. O chorobach i pożegnaniach. O zwierzętach i ich wdzięczności. O próbie szukania szczęścia i nauce rezygnacji z czegoś, dla spełnienia swoich marzeń. O poczuciu winy i wieloletnich próbach zdobycia rozgrzeszenia. O niesieniu bezinteresownej pomocy. O karmie, która wraca. O wszystkim.
I mimo że nie jest to przedstawione idealnie, to czasem samo pojawienie się trudnego dla nas wątku sprawia, że powieść automatycznie wzrasta w naszych oczach i zyskuje kolejne gwiazdki.

180 sekund jessica park fabuła o czym książka zakończenie

NIEOBIEKTYWNIE
Czy 180 sekund to książka genialna? Nie. Pewnie jest dużo więcej lepszych i bardziej dojrzałych i realistycznych powieści poruszających podobne tematy. Zresztą książka nie musi być dziełem sztuki, by stać się ważną personalnie dla nas. Mam wrażenie, że mój pozytywny odbiór wiąże się raczej z faktem, jak ta historia mnie zaskoczyła. Z tym, że miał to być ckliwy romansik, który niespodziewanie przemienił się w coś trudniejszego. Bez ostrzeżenia rzucił mi w oczy niczym solą tematem zdrowia, rodziny i przyjaźni i już nie miałam możliwości, by zawrócić. Może gdybym była przygotowana, nie zrobiłoby to na mnie takiego wrażenia. A może wcale nie zabrałabym się za tę lekturę.
Po kilku dniach od jej przeczytania emocje opadły. Podejrzewam więc, że gdyby naprawdę miałaby być to genialna historia mojego życia, nie umiałabym wyprzeć jej z głowy – tymczasem doszłam już do siebie. Była mocna i ważna podczas lektury, ale jestem w stanie o niej zapomnieć, przy jednoczesnym uświadamianiu sobie kolejnych błędów logicznych czy przekoloryzowania poszczególnych fragmentów. Powieść dobra do jednorazowego przeczytania bez zbytniego analizowania.

książki podobne do 180 sekund jessica park

| 180 sekund | Jessica Park | Wydawnictwo Filia Love Matters | 400 stron | 2018 |
tematyka: | romans | rodzina | przyjaźń | introwertyzm | LGBT+ | gwałt | sztuka | adopcja | demony przeszłości | rodzicielstwo | choroby | śmierć | zwierzęta | hejt | wzruszenia | szkoła | obyczajowe | new adult | działalnośc internetowa | działalność charytatywna | społeczeństwo |
książki podobne do 180 sekund: | Utrata – Rachel Van Dyken | Gwiazd Naszych Wina – John Green | Stowarzyszenie Wędrujących Dżinsów – Ann Brashares | Promyczek – Kim Holden | Przypadki Callie i Kaydena – Jessica Sorensen | Confess – Colleen Hoover | Paper & Hearts Society – Lucy Powrie |

Share this:

Prześlij komentarz

 
Copyright © Kulturalnie Wybredna Maruda. Designed by OddThemes