Każde popkulturowe stworzenie ma zazwyczaj to do siebie, że nie zadowoli się jednym źródłem kultury. Książki, filmy, seriale. Teatr i musicale. Nagle okazuje się, że to wciąż za mało! I niespodziewanie w nasze spragnione nowości łapki trafiają... gry planszowe i karciane. Kiedyś kojarzone głównie z prezentami dla młodszego rodzeństwa, teraz zajmujące półki dorosłych, poważnych panów pracujących w korpo. Bo niczego nie da się porównać do tego dreszczyku emocji i nutki rywalizacji, które towarzyszą nam podczas rzucania kostką w towarzystwie najlepszych przyjaciół.